<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Sztuka Korei mówi o walce">
<author_1="Adam W. Wysocki">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="9">
<date="1951-09-02">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Taniec „Koreańska Matka”, to doprawdy wstrząsająca i niezapomniana dla widza opowieść taneczna o losach matki koreańskiej, która utraciwszy dziecko w czasie jednego z pirackich nalotów, wstępuje do oddziału partyzanckiego, by z bronią w ręku szukać pomsty.
Opowieść ta — po mistrzowsku odtworzona przez młodziutką An-Sonhi na czwartkowym występie w Warszawie — to nie tylko niewątpliwe szczytowe osiągnięcie współczesnej sztuki koreańskiej. Jest to zarazem niezwykle sugestywnie ukazanie połączonych w zwartą całość trzech zasadniczych elementów, składających się na współczesny taniec koreański.
Te elementy to przede wszystkim: stare tańce ludowe, taneczne ballady weselne i obrzędowe, zachowane i kultywowane do dziś w rybackich i górskich wioskach. Z nich to właśnie wywodzi się pierwsza część suity tanecznej „Matka Koreańska” (scena rozpaczy).
Drugim źródłem, z którego czerpie taniec współczesny, to 1000-letnia z górą tradycja koreańskiego tańca klasycznego kwitnącego ongiś na dworach feudalnych. Również ten taniec, stanowiący przeważnie rodzaj pantominy, czyli udramatyzowanej opowieści tanecznej — nawiązuje swym charakterem do twórczości ludowej.
Trzecim wreszcie elementem, którego wpływ widać szczególnie mocno w zakończeniu „Matki Koreańskiej”, jest nowoczesny taniec europejski, a zwłaszcza wielka szkoła baletowa rosyjska.
Bawiący u nas zespół koreański pokazuje wiele tańców ludowych. Do najbardziej charakterystycznych należą tańce z bębnem, tańczone solo lub grupowo przy akompaniamencie tego najpopularniejszego bodaj w całej Azji instrumentu.
O tańcach klasycznych, składających się na repertuar gości koreańskich — powiedzieć trzeba, że mają one przeważnie niezwykle ciekawą historię. Większość z nich bowiem wywodzi się z… obrazów i fresków.
Wśród krętych zaułków Sok-Kulam, wielkiego niegdyś centrum kulturalnego Korei, w starych pałacach i świątyniach kryją się prawdziwe skarby malarstwa koreańskiego, przodującego w całej Azji Wschodniej. Stare sztychy, malowidła i zachowane freski — głoszą dawne dzieje.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>